Czego się naumiała studentka IWOK UKSW?

naukowe/naukopodobne

Piękno i brzydota

 

Andrzej Rublow, Św. Paweł

 

Jakie są korzenie ludzkiego piękna i brzydoty? Odpowiedzi może być wiele, ale dzisiaj skupię się na jednej, chyba najważniejszej. Z pomocą przyszedł mi Karol Klauza i jego "Teologiczna hermeneutyka ikony".

 

W okresie partystycznym interpretowano fakt „obrazowania" Boga w bycie ludzkim oraz poddawano refleksji wypływające z niego sensy parenetyczne. Orygenes wniósł etyczny aspekt odwzorowania w życiu ludzkim doskonałości Boga. Uczony pisał, że obraz Boży jest w człowieku od początku, zaś podobieństwo należy zdobywać przez cnotliwe życie.

 

Podobne poglądy prezentowali ojcowie tradycji wschodniej (m. in. Grzegorz z Nyssy). Idee te znalazły odzwierciedlenie w malarstwie hezychazmu. Hezychaści (m. in. Rublow, Dionizy, Teofanes Grek) malowali walkę dobra ze złem, świata Bożej doskonałości z brzydotą środowiska szatana. Przedstawione na ikonach postaci dotknięte tajemnicą grzechu wzbudzają nie tyle strach, co odrazę. Taka twórczość ma być impulsem do odbudowania etycznie rozumianego podobieństwa do Boga.

 

 

Hieronim Bosch, Sąd Ostateczny

 

W tradycji zachodniej powstają w tym czasie piękne Madonny jako symbol doskonałości cnót oraz budzące odrazę postaci szatanów i grzeszników. Źródłem szpetoty jest bowiem grzech. Ciekawy jest fakt, że teorię tę potwierdzają o wiele późniejsze zapiski św. siostry Faustyny Kowalskiej: "Kiedy się spojrzałam i zobaczyłam wiele brzydkich potworów; kiedy uczyniłam myślą znak krzyża, prysły wszystkie natychmiast. Jak strasznie brzydki jest szatan; biedne dusze potępionych, że muszą żyć w jego towarzystwie, sam widok jego jest wstrętniejszy niż cała męka piekła." ("Dzienniczek", zeszyt 2, punkt 540)